wtorek, 20 sierpnia 2013
Muffiny waniliowe z rodzynkami
W upalne dni lata, zamiast typowych słodkości objadamy się owocami, sorbetami i panna cottą. Wówczas mogę na chwilę odpocząć od tradycyjnego pieczenia ciast i ciasteczek, a rachunki za prąd są zdecydowanie niższe. Jednak dziś już od samego rana słyszę o pieczeniu czegoś bardzo słodkiego i żaden zimny deser nie jest w stanie przekonać moich żarłoków. Dlatego też, w końcu zmobilizowałam się do kreatywnego pieczenia, wykorzystując to co mamy w domu i w zasadzie to co wsypała do miski 2,5 letnia Julcia. Z dumą mogę powiedzieć, że dziecko ma nie tylko chęci, ale też talent bo ze skręconej masy wyszły pyszne waniliowe babeczki z rodzynkami.
Potrzebujemy:
1 szkl. mąki bezglutenowej biszkoptowej
3 łyżki mąki kukurydzianej
2 łyżki mąki jaglanej
1 łyżeczkę proszku do pieczenia
1 łyżeczkę ekstraktu z wanilii
3 jajka
1/2 szkl. oleju rzepakowego/słonecznikowego
wszystko mieszamy i dodajemy wody jeśli masa jest zbyt gęsta. Na koniec solidną garść rodzynek. Foremki do muffinów napełniamy do połowy, gdyż sporo wyrosną. Pieczemy ok. 1/2 h w 180 stopniach.
środa, 17 lipca 2013
Makaron z brokułami
Latem zwykle jadamy mniej mięsa, korzystając z bogactwa dorodnych warzyw i owoców. Jeśli już nie mam pomysłu na obiad, sięgam po makaron i coś co jest w lodówce. Tym razem w spiżarni pozostał nam bezglutenowy makaron typu fusilli i spaghetti oraz brokuły. Takie połączenie wraz z białym kremowym sosem i garścią siekanych orzechów laskowych okazało się bardzo smaczne.
Brokuła ugotowałam na wpół twardo w osolonej wodzie w postaci stojącej, gdyż kwiatu brokuła nie należy zamaczać w wodzie, wystarczy odrobina pary i zmięknie, a co najważniejsze zachowa świeży zielony kolor i witaminy.
Następnie zrobiłam biały sos, tak jak zwykle czyli łyżka do dwóch roślinnej margaryny rozpuszczona w garnku, do tego mąka kukurydziana, energicznie mieszamy i dolewamy ok. 1i 1/2 szkl. mleka sojowego lub ryżowego, sól, pieprz i gałka muszkatołowa. Do gotowego sosu dodajemy rozgnieciony widelcem kwiat brokuła.
Ugotowany makaron lekko podsmażamy na suchej patelni i polewamy sosem, delikatnie mieszając drewnianą łyżką. Na koniec posypujemy posiekanymi orzeszkami laskowymi lub włoskimi. Nie alergicy nie mogą zapomnieć o odrobinie tartego żółtego sera na wierzch.
Smacznego!
sobota, 6 lipca 2013
Panna cotta z owocami
Panna cotta bezlaktozowa jest równie smaczna jak ta włoska, tradycyjna zrobiona ze śmietany kremówki. My zastąpiliśmy śmietanę, ekologicznym mlekiem kokosowym (2 puszki ), które podgrzewamy na niewielkim ogniu, dodając laskę wanilii i 1 łyżeczkę syropu z agawy. Kiedy masa lekko przestygnie dodajemy rozpuszczoną w 150 ml cytrynową galaretkę, również letnią. Galaretkę można zastąpić 1 łyżką agar-agar czyli roślinnego środka żelującego. Po ok. 2 godz w warunkach chłodniczych deser jest gotowy.
Smakuje wybornie niemal z każdymi owocami, w zależności od upodobań. Przygotowałam panna cottę z czereśniami i musem truskawkowym. Z podanych proporcji otrzymałam 6 pucharków deseru, serwuję go mocno schłodzonego, z owocami na zimno lub na gorąco. Dzieciom podaję na talerzyku w formie lodowych gałek z owocowym syropem.
wtorek, 2 lipca 2013
Kurczak po rzymsku
Kuchnia rzymska bez wątpienia nie pozostawia zbyt wiele możliwości bezglutenowcom i bezlaktozowcom, którzy nie mogą nacieszyć podniebienia smakiem prawdziwej spaghetti carbonara, tagliatelle, pierożków gnocchi czy po prostu pizzy. Pamiętam, że jadłam oczyma dosłownie i w przenośni, no może jeszcze nosem bo zapach przepysznej kuchni czuło się niemalże wszędzie. Oczywiście zawsze pozostaje ryneczek na Campo de' Fiori pachnący bogactwem warzyw, owoców, kwiatów i ryb. Ale bywa też tak, że po jakimś czasie przychodzi ochota na coś konkretnego i wówczas polecam zamówić kurczaka po rzymsku. Od kiedy go odkryłam w pewnej uroczej ristorante, gościł na moim talerzu przez kolejny tydzień pobytu w tym wiecznym mieście. Alternatywą była bogata w warzywa zupa minestrone, ale o tym innym razem.
I oto dzisiaj kiedy przesadzałam moje doniczkowe ziólka do ogródka, w tym również rozmaryn, zapchniał mi tak intensywnie, że powróciły rzymskie wspomnienia i chętka na kurczaka.
Zakupiłam zagrodowego kurczaka, przygotowałam 2 cytryny, sól morską, pieprz, oliwę z oliwek i dużo, dużo rozmarynu. Kurczaka wymoczyłam w wodzie z solą, a następnie zamarynowałam przez całą noc. Do 4-5 łyżek oliwy dodajemy łyżkę soli gruboziarnistej, pół łyżeczki pieprzu, i 3 gałązki posiekanego rozmarynu i wyciskamy pół cytryny. Nacieramy tą miksturą kurczaka na zewnątrz, ale co najważniejsze mięso bezpośrednio pod skórą, dzięki czemu mięso pozostanie miękkie i soczyste. Do środka wkładamy całą cytrynę pokrojoną na czwórki i tak dużo rozmarynu ile tylko kurczak pomieści. Uwaga! Oliwę z oliwek warto zastąpić masłem jeśli możecie je jeść, różnica w smaku jest ogromna. Nogi kurczaka związujemy i po kilku godzinach marynowania jest gotowy do pieczenia.
Pieczemy ok. 1 - 1,5 h w 200 stopniach, a na 20 minut przed końcem wrzucamy posolone ziemniaczki. Podajemy z ruccolą lekko skropioną oliwą i posypaną prażonymi orzeszkami piniowymi.
Smacznego!
piątek, 28 czerwca 2013
Frittata ze szparagami
3 ziemniaki kroimy w grubsze plastry i podsmażamy do miękkości na oliwce lekko opruszając solą, pęczek zielonych szparagów również dusimy przez ok. 5 minut na oliwce na oddzielnej patelni. Zielonych szparagów nie musimy obierać, ale oddzielamy zdrewniałe końcówki. Chcąc złamać szparaga na pół, złamie się on zawsze w tym miejscu gdzie końcówka jest zdrewniała. Warzywka spokojnie dochodzą do miękkości, a my w tym czasie miksujemy dwa jajka z dodatkiem soli morskiej, czarnym pieprzem, świeżym oregano i tymiankiem. Dodajemy dwie łyżki mąki kukurydzianej i jedną mąki z amarantusa. Na ziemniaczki przerzucamy szparagi, zalewamy jajkami z mąką i koniecznie przykrywamy pokrywką. Całość pozostawiamy na niedużym ogniu przez 5-7 minut. Danie jest gotowe kiedy jajko na wierzchu zetnie się. Przekładamy na talerz " do góry nogami " i gotowe.
Zwykle przygotowuje dwa proste sosy: pomidorowy ze świeżych pomidorów z tymiankiem oraz na bazie mleczka kokosowego z odrobiną musztardy i miodu, soli i pieprzu i tymianku.
Smacznego!
wtorek, 25 czerwca 2013
Danie jednogarnkowe
Nigdy, przenigdy nie lubiłam kiełbasy i pewnie nie dzieliłabym się z Wami tym przepisem, gdybym nie rozsmakowała się w kiełbasie dzięki takiemu połączeniu z warzywami i zieleniną. Podstawą jest jednak dobra jakościowo kiełbasa, taka prawdziwa i wędzona na prawdziwym dymie czereśniowym albo parzona - gorąco polecam kiełbasę wachmistrza z Kredensu, mogą być też hiszpańskie, pikantne kiełbaski chorizo.
A kiedy mamy już laskę dobrej kiełbasy. potrzebujemy jeszcze ziemniaki, marchewkę, cebulę, czarne suszone oliwki, puszkę ciecierzycy, świeżą kolendrę i puszkę pomidorów.
Drobno pokrojoną cebulkę szklimy na oliwce, dokładamy w plastry pokrojoną kiełbasę i ją lekko podsmażamy. Na osobnej patelni podsmażamy na oliwce pokrojone w czwórki ziemniaki i w plastry marchewkę, solimy odrobinę solą morską, kiedy zmiękną i zezłocą się,dorzucamy do kiełbasy, dodając puszkę zmiksowanych pomidorów, odcedzoną cieciorkę, garść suszonych czarnych oliwek i pęczek posiekanych liści kolendry lub ewentualnie pietruszki. Danie dusimy jeszcze kilka minut, doprawiając świeżo mielonym czarnym pieprzem i solą morską.
To solidne, pożywne danie wspaniale komponuje się w chłodniejsze dni z kapustką duszoną " na krótko".
Szczęśliwcom, którzy mogą jeść ser, proponuję na wierzch położyć plastry mozzarelli i zapiec w piekarniku przez 15 minut. Pychota!
czwartek, 20 czerwca 2013
Pierogi z truskawkami z miętowym sosem
Uwielbiamy w sezonie letnim pierogi z truskawkami, ale dotychczas robiła je dla nas babcia. Nic nie smakuje tak dobrze jak babcine łakocie, w których jest zawsze dodatkowo duża dawka miłości i cierpliwości. Niestety w tym roku babcia zaprotestowała, twierdząc że z bezglutenowej mąki niewiele można zrobić. No cóż, dzieci krzyczały że proszą o pierogi, więc musiałam zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Pierwsze efekty były opłakane, ale kolejne lepsze i lepsze, aż w końcu okazało się, że ja też potrafię zrobić pierogi i nie jest to wcale tak czasochłonne jak myślałam.
Potrzebujemy:
200 g mąki bezglutenowej ( użyłam bezglutenowej naleśnikowej firmy Schar)
2 jajka
szczypta soli
1 łyżka mąki z amarantusa
zimna woda ( podlewamy tyle, aż zagnieciemy ciasto)
Zagniatamy ciasto, podsypując blat mąką, i wstawiamy na pół godziny do lodówki. Następnie wałkujemy i wycinamy kółka do pierożków. Ciasta nie możemy rozwałkować zbyt cienko ponieważ rozpadnie się w gotowaniu. Wrzucamy pierożki na osoloną wodę z łyżeczką oliwy, gotujemy ok. 4 minut
Sos miętowy:
3 listki świeżej mięty
4 truskawki
1 łyżeczka stewii lub syropu z agawy
wszystko razem blendujemy i sosik gotowy
Subskrybuj:
Posty (Atom)