Ta nieskomplikowana pasta niesie ze sobą zapach i smak wiosny, poza tym jest ekspresowa. Dzięki lekkiej nucie słodyczy, smakuje także dzieciaczkom. Średniej wielkości avocado przekrajamy na pół, wbijając nóż w pestkę wyciągamy ją i dużą łyżką wydrążamy avocado. Na dużych oczkach zcieramy pół gruszki bez skórki typu konferencja (nie może być zbyt miękka), dosypujemy czarny mak (ilość według uznania), dodałam pół łyżeczki, do smaku doprawiamy solą morską i czarnym pieprzem. Jeśli nie chcemy, żeby pasta straciła swój piękny pistacjowy kolor, włóżmy do środka pestkę. Pastę najlepiej skonsumować w dzień przygotowania.
P.S glinianą miseczkę ulepiła dla nas Patrycja z galerii PEWEKS, jeszcze raz dziękujemy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą avocado. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą avocado. Pokaż wszystkie posty
piątek, 21 marca 2014
niedziela, 19 maja 2013
Pasta z avocado na śniadanie
Za to ja polecam wszystkim tę pastę gorąco bo jest pyszna,
aromatyczna i zdrowa.
Dojrzałe avocado przecinamy na pół i przekręcamy. Za pomocą
wbitego w pestkę noża, usuwamy pestkę, ale jej nie wyrzucamy bo będzie
potrzebna. Łyżką wydobywamy owoc i rozgniatamy go widelcem, dodajemy pokrojone
w drobną kostkę 2 małe pomidorki lub 1 duży, doprawiamy solą morską, czarnym
pieprzem, odrobiną soku z cytryny i kto może, ząbkiem rozgniecionego czosnku. Tak przygotowaną pastą
smarujemy pieczywo, najlepiej smakują grzanki. Ale zdarza się, że miseczkę
pasty zjadam łyżką bez niczego. Tajemnica tej pasty tkwi w dojrzałym, miękkim
avocado i słodkim, słonecznym pomidorku. Dlatego można ją przygotowywać tylko
wiosną i latem.
A co do pestki, warto ją wrzucić do gotowej pasty, wówczas
avocado nie zczernieje.
Subskrybuj:
Posty (Atom)