Ta nieskomplikowana pasta niesie ze sobą zapach i smak wiosny, poza tym jest ekspresowa. Dzięki lekkiej nucie słodyczy, smakuje także dzieciaczkom. Średniej wielkości avocado przekrajamy na pół, wbijając nóż w pestkę wyciągamy ją i dużą łyżką wydrążamy avocado. Na dużych oczkach zcieramy pół gruszki bez skórki typu konferencja (nie może być zbyt miękka), dosypujemy czarny mak (ilość według uznania), dodałam pół łyżeczki, do smaku doprawiamy solą morską i czarnym pieprzem. Jeśli nie chcemy, żeby pasta straciła swój piękny pistacjowy kolor, włóżmy do środka pestkę. Pastę najlepiej skonsumować w dzień przygotowania.
P.S glinianą miseczkę ulepiła dla nas Patrycja z galerii PEWEKS, jeszcze raz dziękujemy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasta. Pokaż wszystkie posty
piątek, 21 marca 2014
piątek, 21 lutego 2014
Pasta z ciecierzycy
Pewnie nikogo nie trzeba przekonywać do wartości odżywczych cieciorki tzw. włoskiego grochu, z którego Włosi potrafią zrobić nawet makaron. Zwykle cieciorkę dodaje do zup warzywnych albo gulaszu wegańskiego, a dziś zmierzyłam się z pastą na chleb, która równie dobrze smakowała jako mus z surowymi warzywami: papryką, marchewką i kalarepą.
Pastę zrobiłam, z 2 ugotowanych marchewek i 1 pietruszki oraz 1 szkl. ugotowanej do miękkości ciecierzycy ( ciecierzycę dobrze jest namoczyć przed gotowaniem na kilka godzin, choć to nie jest konieczne). Odcedzone z wody warzywa miksujemy blenderem i doprawiamy do smaku np. czarnym pieprzem, solą morską, słodką papryką i odrobiną nasion kolendry, utartych w moździeżu i majerankiem. Na koniec siekamy drobniutko natkę pietruszki i dodajemy do pasty. Dodałam również do połowy porcji ziarna słonecznika, ale w moim odczuciu są zbyt twarde w stosunku do konsystencji pasty.
Pastę zrobiłam, z 2 ugotowanych marchewek i 1 pietruszki oraz 1 szkl. ugotowanej do miękkości ciecierzycy ( ciecierzycę dobrze jest namoczyć przed gotowaniem na kilka godzin, choć to nie jest konieczne). Odcedzone z wody warzywa miksujemy blenderem i doprawiamy do smaku np. czarnym pieprzem, solą morską, słodką papryką i odrobiną nasion kolendry, utartych w moździeżu i majerankiem. Na koniec siekamy drobniutko natkę pietruszki i dodajemy do pasty. Dodałam również do połowy porcji ziarna słonecznika, ale w moim odczuciu są zbyt twarde w stosunku do konsystencji pasty.
sobota, 13 kwietnia 2013
Pasta rybna
Przypomniałam sobie niedawno o przepisie na pastę rybną,
którą jakieś 20 lat temu przygotowywała moja mama, nie co zmodyfikowałam go pod
kątem naszej diety i okazało się, że dzieci chętnie zjadają tosta z pastą na
śniadanie. Bo o tym , że nam dorosłym bardzo smakuje, chyba nie muszę
wspominać.
Pastę przyrządzam zamiennie, raz z wędzoną makrelą, innym razem z
dorszem.
1 wędzona makrela, oczyszczona ze skóry i ości
2 kiszone ogórki pokrojone w drobną kostkę
2 jajka pokrojone w drobną kostkę
1 łyżka posiekanego szczypiorku lub natki pietruszki
1 łyżka majonezu dla bezglutenowców
1 łyżka musztardy sarepskiej łagodnej
Sól morska, pieprz czarny i słodka papryka do smaku.
Wszystkim tym, którzy mogą spożywać mleko, proponuję zamiast
majonezu 2 łyżki gęstego jogurtu greckiego, smakuje zdecydowanie lepiej niż
majonez.
Pasta rybna na tyle nam zasmakowała, że włączyliśmy ją do
naszego stałego piątkowego menu. Wszystkim również serdecznie polecam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)